Marek Pietrzyk – Fotografia » ERC w Czeskim wykonaniu Barum’a

Marek Pietrzyk – Fotografia

facebook

ERC w Czeskim wykonaniu Barum’a

Pierwszy (i mam nadzieję nie ostatni) rajd tak dużej skali zacznie widywać co roku w moim kalendarzu. Nie wiedziałem o jego istnieniu aż do poprzedniego roku, kiedy możliwość wyjazdu była, ale jakoś się z niej nie skorzystało. Sam przyznam się bez bicia, że rajdami się interesowałem, ale nie aż do takiego stopnia jak teraz, kiedy udało się połączyć dwie pasje w jedną. Prawdziwa Mekka dla każdego kibica i fana tego typu przedsięwzięć. Rajd Barum odbywający się co roku w ostatni weekend sierpnia, w tym odbył się pomiędzy 29 sierpnia i 1 września, zaliczający się do 8 rundy FIA ERC (Fédération Internationale de l’Automobile European Rally Championship) gromadząc na swojej arenie w okolicach Czeskiej Zlíny prosto pod fabryką Barum’a (największy czeski producent opon pneumatycznych do samochodów osobowych, ciężarowych i innych maszyn), gdzie mieścił się park serwisowy, europejską czołówkę tego sportu (można tam spotkać taki nazwiska jak Kopecký, Lappi, Arai, Wiegand, Kresta czy Pech). Cała impreza liczyła około 150 załóg łącznie z kategoriami Historyków i Legend. Mnie, wraz z towarzyszem udało się wygospodarować czas na sobotnie ‚oesy’, gdzie było ich najwięcej tego dnia, jednakże ich rozmieszczenie jak i odstępy czasowe nie pozwoliły nam na obejrzenie więcej niż 2 odcinków (Troják i Semetin). Pewne natomiast jest jedno – z przyjemnością zaliczyłoby się całość tej imprezy.

Moje osobiste odczucia? Rajd zorganizowany na bardzo wysokim poziomie, jak i bezpieczeństwa, cen na atrakcjach kończąc. Za całodniowe wejście na odcinki (nawet na wszystkie 4 dni) zapłacimy tylko(!) 220 CZK (wychodzi to około 38 zł) w porównaniu z cennikiem na Rajd Polski (zainteresowani wiedzą jak wygląda – porażka), który również jest zaliczany do ERC, to praktycznie jest przysłowiowe nic, a otrzymamy w zamian całkiem przyjemną i trwałą plakietkę pozwalającą na wstęp. Malownicze górskie tereny, sierpniowe słońce, ryk silników, zapach spalonego paliwa rajdowego oraz same wozy rajdowe (te współczesne, jaki  historyczne) to jedne z głównych atrakcji tej imprezy (oczywiście dla męskiego oka też się wiele znajdzie, nie tylko pod postacią rajdówek ;) ) Niewielka liczba ‚safeciarzy’, mnogość punktów widokowych, szeroka gama informacji gdzie wolno przebywać a gdzie nie (po zeszłorocznej akcji Kopacka – zobaczyć można tutaj KLIK ) postawiła całą organizację na poziom wręcz wzorowy. Kibice? Jak to kibice – spotkać można było praktycznie z każdego Europejskiego kraju, a pomimo braku Polskich załóg w imprezie, Polscy kibice bardzo licznie przybywali na odcinki. Jeden nawet został odwołany, ze względu na ich ‚brak zdyscyplinowania’, jak poinformowała oficjalna strona rajdu. Zwycięzcą całości okazał się po raz 4 Jan Kopecký.

Ogólnie ten rajd zaliczam do drugiej udanej imprezy w tym roku (pierwszą był Rajd Wisły), na którą warto pojechać, ze względu na klimat i szeroką gamę zawodników wysokiej klasy. Masa emocji, jeszcze więcej zdjęć, niewyspanie i zadowolenie, który przykrywa brak snu. Ci którzy jeżdżą wiedzą, że warto, natomiast Ci, którzy zaczynają przygodę z rajdami mają moją rekomendację, że WARTO. Cały materiał składa się z bardzo dużej ilości zdjęć, dlatego tutaj znajdują się tylko ‚ten najlepsze’ z mojego punktu widzenia. Więcej można śledzić na moim facebook’u (http://www.facebook.com/PietrzykArtPl), gdzie myślę znajdzie się ich większa część. Tymczasem zapraszam do oglądania:

1. Piękne widoczki z rana.

2. Rally Paradise

3.

4.

5.

6.

7. Lider

8.

9. W odwiedzinach u Mikko

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16. Piękniejsza strona rajdów ;)

17.

18. Coś dla męskiego oka :)

19. Chyba chcą mu wlepić mandat za prędkość ;)

20. Zabaweczki, suveniry…

21.

22.

23. Kopecký od tyłu

24.

25.

26. Eyes of the tiger

27.

28.

29.

30.

31.

32.

33.

34.

35.

36.

37.

38.

39.

40.

41.

42.

43.

44.

45.

46. Czeskie klimaty

47.

48.

49.

50.

51.

52.

53. Ślązacy są wszędzie ;)

54. Kopecký w akcji

55.

56.

57.

58.

59.

60.

61.

62.

63.

64. Finlandia?

65.

66.

67.

68.

69.

70.

Mam nadzieję, ze tak obszerną fotorelacją was nie zanudziłem. Komentarze i spostrzeżenia mile widziane. Dobrego!

  • Adam

    Świetna fotorelacja i komentarz!