Marek Pietrzyk – Fotografia » Deskorolkowa rozgrzewka

Marek Pietrzyk – Fotografia

facebook

Deskorolkowa rozgrzewka

Jak to na początek roku bywa, trzeba spełniać swoje noworoczne postanowienia. Po długich namysłach i inspiracji danej przez bardziej doświadczonych fotografów, postanowiłem więcej zajmować się zdjęciami deskorolkowymi. Od zawsze zwracały moją większą uwagę, lecz nie zawsze (jak na tamte czasy) miało się obok siebie doświadczonych rider’ów, czy sprzęt temu odpowiadający. Korzystając jednak z tego, co na chwilę obecna posiadam, powoduje iż mogę się ‚spełniać’ i nabierać dodatkowego doświadczenia w operowaniu światłem, jak i chwytając odpowiedni moment. I tak tez było dziś. Po raz kolejny wybrałem się z ekipą ‚Fragment‚ na szybkie strzały na nowym spocie jaki sobie zorganizowali nad ‚Kopalniokiem’. Pogoda sprzyjała skejtowaniu, jak i kadrom (choć tam zawsze wieje zimny wiatr, jak to nad wodą bywa) i nie obeszło się bez tego, że na dłuższą metę wszyscy wymarzliśmy. Zauważalne jest również to, iż miejscówka cieszy się bardzo powszechnym zainteresowaniem wśród ‚młodzieży’ – patrząc na nic wracających z tego miejsca, kiedy akurat ja, Michał i Siki się tam wybieraliśmy, wspólnie doszliśmy do wniosku (z resztą porównując mój wiek do nich), że przyjechała tam wycieczka z przedszkola ;) Ciekawi mnie natomiast jedno – jak długo tamte przeszkody się tam utrzymają (oby jak najdłużej, zamierzam tam wrócić na zdjęcia jeszcze nie raz!) i ktoś, obdarzony – choć w tym przypadku raczej nie – inteligencją dojdzie do wniosku, że to tam przeszkadza i postanowi się na tym wyżyć, dając ulgę swojemu cwaniactwu, tudzież niskiemu poziomowi inteligencji.

Ale wracając do tematu… Michał wpadł na dość ciekawy pomysł sklejenia trick’a, jak i fotografii o dość specyficznym klimacie. Michał nagrywał jego wyczyny na kamerze, ja natomiast zmagałem się z kaprysami fleszy (nie mogłem, w sumie nadal nie potrafię, dojść do tego dlaczego tak się działo). Ale jakoś udało się to przysłowiowo ‚ogarnąć’ tworząc sporą serie ujęć prób i weryfikacji błędów, aby sztuczka wyszła godnie jak i na filmie, tak i na zdjęciu. Murek (w zasadzie coś w rodzaju wystającego parapetu) znajdował się na wysokości co najmniej metra (może troszkę ponad), jednak nie stało to na przeszkodzie Miśkowi, aby bezproblemowo tam doskoczył. Nie pierwszy raz widziałem wysokość na jaką potrafił podskoczyć Michał (ostatni raz zatrzymałem się na 4 deskorolkach ułożonych jedna na drugiej). W gruncie rzeczy ten młody człowiek pod względem swojej jazdy na deskorolce nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. Jego umiejętności rosną za każdym razem, kiedy wyskoczy na ‚deskę’. Drugim obiektem na moje kadry okazał się Maciek, młody i utalentowany rider w team’ie Etam (również przez niego sponsorowany). Wraz z Sikim zmontowali z istniejących przeszkód coś, co stanęło na wysokości jego zadania. Kilka szybkich strzałów, pogawędka i kierunek dom, aby obrobić to, co dzisiaj udało się uchwycić. Wspólne wypocinki, są dostępne kawałek niżej:

1.

2.

3.

4.

5. Ekipa;) Od lewej: Ja, Mateusz (vel. Siki), Maciek i Michał (vel. Misiek) 4xM

6.

7.

8.

9.

10.

11. Sklejka, którą de facto rzadko stosuję. Podoba się?

Wraz z Miśkiem wspólnie doszliśmy do wniosku, że koniecznie musimy to powtórzyć, z paroma innymi pomysłami. Oby udało się to w najbliższym czasie… Komentarze pod wpisem jak zawsze mile widziane. Dobrego! ;)

  • Kamila

    8 i 10 bardzo bardzo dobre, z setu na set robi się coraz lepiej ;)